Kirgistan
Przez góry Kirgistanu.
Kirgistan to czysta przygoda
Kilka samochodów terenowych, własne tempo i trasa, która zabierze nas w naprawdę unikalne krajobrazy!
Wysokie przełęcze, szutrowe drogi, szerokie doliny i pogoda zmieniająca widok z minuty na minutę nie są tłem dla programu. To one wyznaczają jego rytm. Pokonując trasę w kameralnej grupie, można zatrzymać konwój nad rzeką, poczekać na światło albo zmienić miejsce lunchu. To wyprawa gdzie czas płynie inaczej: tempo narzuca pogoda i nastrój grupy.
Idealne dla grup o wielkości:
- 5–16 osób
Idealny na:

W jednym programie wyprawy można połączyć zielone doliny północnego Tienszanu, Issyk-Köl, wysokie pastwiska i obóz jurtowy. Samochody terenowe pozwalają dotrzeć tam, gdzie kończy się wygodna droga, ale nie wygoda uczestników: trasę planują doświadczeni kierowcy, czekają na nas sprawdzone noclegi, przygotowane posiłki i plan B gdy zmienia się pogoda.

W wyprawie VIP Adventure do Kirgistanu najpiękniejsza jest swoboda: własne samochody i dedykowani przewodnicy, prywatny rejs, wydzielony obóz jurtowy oraz łatwa możliwość zatrzymania się tam, gdzie duża grupa musiałaby jechać dalej.
Kirgistan nie potrzebuje wymyślania atrakcji. Potrzebuje dobrej organizacji, która pozostaje niewidoczna pozwala uczestnikom przeżyć przygodę życia!



Kirgistan widziany z drogi
Film z jednej z naszych wypraw VIP Adventure samochodami terenowymi przez Kirgistan.
Górskie drogi, szerokie doliny, zmienna pogoda i postoje, których nie zaplanuje się przy biurku. Film pokazuje Kirgistan z perspektywy trasy: za przednią szybą, na szutrze i daleko od miejsc, do których dojeżdżają autokary.
Od górskiej doliny do Issyk-Köl
Północny Kirgistan pozwala zestawić górską dolinę, spotkanie w jurcie, pobyt w dobrym hotelu i jezioro oglądane z pokładu jachtu. To elementy, z których można budować program o różnym tempie i poziomie aktywności.



Wąwóz Siemionowski, nazywany również Chon-Ak-Suu, leży na północnym brzegu Issyk-Köl. Droga biegnie wzdłuż rzeki, pomiędzy świerkowym lasem a otwartymi łąkami. Można tu zorganizować spacer w głąb doliny, jazdę konną albo dłuższy pobyt w jurtach. Sama jurta może stać się prywatną przestrzenią na śniadanie, lunch, kolację, degustację lokalnych produktów, kameralne spotkanie z muzyką lub warsztat kulinarny. Zakres programu zależy od miejsca, standardu obozu i czasu, jaki grupa chce spędzić w dolinie.

Resort nad Issyk-Köl daje programowi zupełnie inny rytm: czas nad wodą, lunch i prywatny rejs jachtem z pasmem Tienszanu na horyzoncie. Można tu zaplanować kilka godzin odpoczynku albo pełny dzień na jeziorze, zanim ruszymy dalej.

Na północnym brzegu znajduje się również plenerowe pole petroglifów w Cholpon-Acie. Tysiące rytów rozrzuconych na głazach opowiadają o polowaniach, zwierzętach i dawnych mieszkańcach regionu. Najlepszą porą na wizytę jest poranek: niskie światło wydobywa linie z kamienia, a lokalny przewodnik pomaga zobaczyć więcej niż przypadkowy zbiór znaków.

Jeszcze głębiej w przygodę
Samochody terenowe otwierają drogę do wysokich przełęczy, letnich pastwisk i obozów, do których nie docierają duże grupy.
Im dalej od głównych dróg, tym mniej potrzeba zaplanowanych atrakcji. Dzień budują sama trasa, postoje nad dolinami i lunch przygotowany w terenie. Kilka samochodów porusza się sprawniej niż duża kolumna, dlatego miejsce i długość postoju można dopasować do warunków, zamiast podporządkowywać im cały program.


Song-Köl leży pośród wysokich pastwisk, z dala od miejskiego światła i zwartej zabudowy. Nad jeziorem można przygotować wydzielony obóz jurtowy z noclegiem, śniadaniem o wschodzie słońca, prywatną kolacją i osobną jurtą restauracyjną. Program może obejmować wspólne przygotowanie kirgiskich potraw, muzykę, opowieść o eposie Manasa, obserwację nocnego nieba, banię albo wieczór przy ogniu — zależnie od możliwości wybranego obozu. Komfort oznacza tutaj prywatność, dobre łóżko, dopracowane posiłki i sprawne zaplecze, a nie hotelową dekorację ustawioną pośrodku stepu.



Pogoda nad Song-Köl potrafi w ciągu kilku minut zgasić kolory stepu, przesunąć po jeziorze smugę deszczu, a chwilę później otworzyć światło na przeciwległym brzegu. Tego nie da się zamówić ani dokładnie wpisać do harmonogramu. Można natomiast zostawić uczestnikom czas, żeby naprawdę to zobaczyli.

Wokół obozu można zbudować kolejne elementy: jazdę konną, tradycyjne gry jeździeckie, pokaz pracy z orłem, warsztat filcu lub składania jurty oraz spotkanie z gospodarzami. Nie trzeba łączyć ich wszystkich w jeden dzień. Wybieramy te, które pasują do charakteru grupy i pozwalają pokazać kulturę nomadów bez zamykania jej w folklorystycznym przedstawieniu.



Kirgistan trekkingowo
Karakol i Ala-Köl pokazują bardziej wymagającą, wysokogórską stronę Kirgistanu.
Szlak w stronę Ala-Köl prowadzi przez dolinę Karakol, świerkowe lasy, górskie rzeki i coraz bardziej surowy teren. Krótszy odcinek pozwala zorganizować prowadzony trekking oraz lunch w dolinie. Pełne wejście nad turkusowe jezioro wymaga już całego dnia, dobrej kondycji i przygotowania na nagłą zmianę pogody.

Ala-Köl nie jest punktem, który dopisujemy automatycznie do każdej realizacji. Trasa wymaga właściwego sprzętu, zespołu górskiego i zabezpieczenia pogodowego. Dla przygotowanych uczestników nagrodą jest widok jeziora zamkniętego pomiędzy skalnymi graniami — osiągnięty własnym wysiłkiem, nie oglądany z parkingu.

Nie wszyscy muszą wybierać ten sam poziom trudności. Dla jednej części grupy można przygotować trasę wysokogórską, dla drugiej — krótszy trekking w dolinie albo dzień nad Issyk-Köl. Oba programy mają własnych przewodników i spotykają się ponownie bez dzielenia uczestników na tych, którzy „dali radę”, i całą resztę.

Biszkek
Biszkek nie jest wyłącznie lotniskiem i punktem technicznym na trasie. Szerokie aleje, modernistyczna architektura, bazary i współczesne restauracje pokazują miejski Kirgistan, wyraźnie różny od wysokich dolin i obozów jurtowych. Miasto może znaleźć się w dowolnym miejscu programu: jako pierwsze spotkanie z krajem, przerwa pomiędzy etapami wyprawy albo przestrzeń na wspólną kolację.


Napisz jak możemy pomóc!
Prywatyzowałem imprezy w najbardziej niezwykłych miejscach na świecie – od Wielkiego Muru Chińskiego po amazońską dżunglę!
Jestem odpowiedzialna nie tylko za tworzenie wyjazdów incentive, ale też prowadzę autorskie szkolenia dla firm z komunikacji międzykulturowej.